W horoskopie napisali: „Nie bądź zbyt ambitny i nie bierz na siebie zbyt wiele..”. Czy coś w tym stylu…
Rzeczywiście, tym razem moje możliwości przerosły ambicje i plany. Nie zdołała wszystkiego zrobić. Czuję złość z powodu braku konsekwencji przede wszystkim w związku z pisaniem kolejnych notek. Niestety zwyciężyli lekarze, badania, w końcu wykonane zlecenie i moja rodzina, zwłaszcza mama.
Tak, plany – planami, ale z ich realizacją różnie bywa…
A w sumie wiele się wydarzyło... mam o czym pisać. Muszę się jakoś ogarnąć.
Obiecałem sobie, że napiszę notkę o relacjach matka – syn. Zacząłem i nie mogę skończyć. Również z powodu braku weny twórczej. Zresztą nie wszystko poukładałem sobie w głowie w tej kwestii i przez to nie potrafię przelać tego na papier.
Dziś kolejne badania, wizyta u lekarza, ustalenia terminów kolejnych badań i … wreszcie powrót do Pana B.. Odetchnę i będę miał trochę spokoju, by skupić się na sobie…
Nieufny
ps. dziś ostatni dzień głosowania...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz